

„Człowiek, kiedy sobie ostro pobiega i bardzo się zmęczy, łatwiej chwyta proporcje ważności spraw. Słowo olimpijczyka”
Zdzisław Ambroziak, sportowiec, felietonista, człowiek o niezapomnianym głosie.
Urodził się 01.01.1944 roku w Warszawie. Ukończył studia w warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego w 1972 roku z tytułem, jak sam mawiał: „magistra od fikołków”. Był nie tylko dziennikarzem i komentatorem sportowym, ale przede wszystkim zawodowym siatkarzem.
Swoją przygodę z siatkówką rozpoczął już w liceum ogólnokształcącym im. Bolesława Prusa. Jednak Jego kariera sportowa rozpoczęła się na studiach w warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego. Grał w warszawskich klubach Orzeł, Spójnia, AZS oraz Skra. W latach 1963-1972 rozegrał 220 spotkań w Reprezentacji Polski. W roku 1967 wywalczył brązowy medal na mistrzostwach Europy w Stambule. Był to historyczny, pierwszy medal dla polskiej męskiej siatkówki. Grał podczas Igrzysk Olimpijskich w Meksyku w 1968 roku oraz cztery lata później w Monachium. Uczestniczył także w finałach Mistrzostw Świata w 1970 roku w Sofii, gdzie jego drużyna zajęła V miejsce. W latach 1973-1984 związany był z piłką sitkową we Włoszech początkowo w roli trenera. Później, jako zawodnik, grał przez cztery lata w Petrarca Padwa, dwa lata Gonzaga Mediolan i jeden sezon w DiPo Vimercate. Włoscy dziennikarze pisali o Nim, że „(...) jest gigantem i mistrzem ścinania”). Jako dziennikarz zadebiutował w 1969 roku w nieistniejącej już gazecie „Sportowiec”, w której pracował do 1990 roku. W latach 1991-1993 pisał dla „Nowej Europy”, której redaktorem naczelnym był Krzysztof Toedor Toeplitz. Przez ponad 20 lat współpracował z Tygodnikiem Polityka. Przez ostatnie 11 lat swojego życia był związany z redakcją „Gazety Wyborczej”, w której publikował cotygodniowe felietony "Od ściany do ściany".
Obok siatkówki drugą Jego pasją był tenis. Była to dyscyplina sportu, którą uprawiał amatorsko. To jednak z tą dyscypliną sportu związany był Jego pierwszy telewizyjny komentarz dla TVP w 1986 roku. Jego przygoda z TVP trwała kilka lat. Później przez wiele lat komentował zarówno tenis jak i siatkówkę współpracując z telewizją Canal+, Eurosport, sporadycznie z Polsat. Kibice okrzyknęli Zdzisława Ambroziaka magikiem mikrofonu. To On na antenie powiedział, że: „Błądzić jest rzeczą ludzką, ale na Boga nie teraz” i że „Szczęście siedzi okrakiem na siatce". Który kibic nie pamięta Jego okrzyku "Fenomenalnie”, czy też „Ka-ta-stro-fa”? Miał powiedzenia, które na długo pozostaną w pamięci wielu Jego słuchaczy: „Nie są ważne warunki techniczne, nie są ważne warunki pracy, ważne jest żeby Polacy ten mecz wygrali”
"Był to człowiek, który szedł przez świat i może dlatego, że miał lepszy widok przy dwóch metrach wzrostu, więcej ogarniał i był wrażliwy na wiele różnych spraw" - Ewa Ambroziak, żona Zdzisława.
Dzięki jego tekstom i komentarzom wielu uwierzyło, że sport to coś wiele więcej niż sposób na zarobek. Zdzisław Ambroziak zmarł 23.01.2004 roku.
Ewa Maria Ambroziak
2007 - 2012 Fundacja im. Zdzisława Ambroziaka. Wykonanie: strony internetowe wilman.pl