Swoje wiem i piszę

 

„(...) Jest to ton człowieka, który był nie tylko, choćby najbardziej nawet rozkochanym w sporcie i znającym jego tajniki, kibicem sportowym. Ambroziak przyszedł do dziennikarstwa z wewnątrz sportu, którego próbował nie w półamatorskich, podszytych szlachetnym hobby występach na boisku lub na korcie, jak zdarzało się to wielu, ale przeżywał go na światowych szczytach, w morderczej rywalizacji olimpijskiej, a także w ciężkiej męce sportu zawodowego. (...) Był moralistą. Był obrońcą etyki sportowej (...).” Tak o Zdzisławie Ambroziaku i Jego felietonach napisał Krzysztof Teodor Toeplitz we wstępie do książki zatytułowanej „Swoje wiem i piszę”.

 

Jest to nie tylko zbiór kilkudziesięciu felietonów i wielu pięknych, archiwalnych czarno-białych zdjęć. Jest to książka, dzięki której czuje się ducha Zdzisława Ambroziaka, niemalże słyszy Jego głos.

Andrzej Olejniczak i Rafał Stec spośród kilkuset felietonów, jakie przez dziesięć lat ukazywały się na łamach „Gazety Wyborczej”, wybrali te najbardziej ponadczasowe. Zostały one posegregowane i ułożone w pewnego rodzaju kategorie tematyczne. Nie jest to jednak książka o sporcie. Jest to książka o niekomercyjnym sposobie myślenia. Jest to książka, która ukazuje „(...) wolę zadawania sobie samemu pytań, których inni woleliby nawet nie słyszeć”, jak napisał Witold Bereś.

Wydawnictwo EFOR Ewa Ambroziak

 

Jeżeli masz trudności z zakupem książki napisz.

2007 - 2012       Fundacja im. Zdzisława Ambroziaka. Wykonanie: strony internetowe wilman.pl